
Pamiętacie osobliwe pomysły kaczki-dziwaczki? Spryt i kłamstewka lisa Witalisa czy uczuciowe perypetie żurawia oraz czapli? Wielu z was na pewno odbyło niezapomnianą podróż do magicznej Akademii Pana Kleksa. Nie byłoby tych wszystkich utworów, gdyby nie Jan Brzechwa – prawnik, którego bardziej niż do paragrafów i kodeksów ciągnęło do pisania. W dzieciństwie fascynowały go magiczne miejsca takie jak teatr czy parowozownie. Kolekcjonował też… guziki. Wszystko to niewątpliwie wpłynęło na jego twórczość.
źródło opisu